Dzisiaj bardzo krótko.
W ostatnim czasie mój tata trafił do szpitala. Do końca nie brałam pod uwagę możliwości pisania tego ogłoszenia, bo przecież obiecałam, bo podałam konkretną datę. Niestety w ostatnie dwa tygodnie naprawdę dużo się wydarzyło i - pisze to naprawdę z wielkim bólem serca - wiem już, że nie zdążę dowieźć tego rozdziału na czas.
Chciałabym, żeby to ogłoszenie brzmiało inaczej, uwierzcie mi.
I feel terrible.
Ale musiałam skupić się na rodzinie.
Postaram się w lipcu wstawić w tym poście update z konkretną datą rozdziałów.
Dziękuję Wam bardzo za wszystko, a w szczególności za cierpliwość. Zwłaszcza tych, którzy robili reread (spoiler: widziałam Was w wyświetleniach rozdziałów!)
Ati
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz