Widok jego trzęsącego się ciała był ciężki do zniesienia, a każda sekunda oczekiwania boleśnie żłobiła ten obraz w mojej pamięci, upewniając się, że tak łatwo tego nie zapomnę. Najgorsze było uczucie niepewności. Odliczanie czasu, zastanawianie, kiedy w końcu dotrą jakieś nowe informacje. Niemoc pocieszenia go, kiedy rozbieganym wzrokiem błagał o zapewnienie, że to nie jego rodzina.
Palące spojrzenie Profesor McGonagall było ciężkie do zniesienia, gdy moja ręka zaciskała się na tej należącej do niego, jakbym mogła samym dotykiem przekazać mu to, czego nie mogłam powiedzieć. Może dlatego, pomimo mojego zdziwienia, pozwolono mi skorzystać z sieci Fiuu razem z nim. Ostatnim co zobaczyłam zanim pochłonęły mnie zielone płomienie buchające w kominku Profesora Dumbledore'a, było jego czujne spojrzenie, analizujące każdy mój ruch.
Gdy popioły opadły, a ja zachwiałam się, stawiając pierwszy krok na wyblakły dywanik przed paleniskiem, dostrzegłam ciemny salonik domu Potterów. Zanim zdążyłam na dobre rozpoznać widok przede mną, płomienie za moimi plecami ponownie buchnęły, a po sekundzie wyłonił się z nich blady Syriusz, wpatrując się w to samo miejsce, co ja. Oboje zamarliśmy, przyglądając się Jamesowi, którego ramiona zacisnęły się wokół jego mamy. Cichy szloch wypełniał pomieszczenie, odbijając się echem od moich uszu, jakby ktoś go magicznie spotęgował. Syriusz drgnął pierwszy, mijając mnie i podchodząc do przypatrującego się pozostałej dwójce Potterów Fleamonta, wyciągając w jego kierunku rękę. Pan Potter uśmiechnął się do niego smutno, po czym poklepał go po ramieniu, jakby chciał go pocieszyć. Zapewnić, że nic im się nie stało. Gdy James w końcu odsunął się od swojej mamy jego oczy był czerwone i choć każdy wiedział, że płakał, natychmiast otarł twarz, próbując usunąć wszystkie ślady. Obserwowałam, jak jego tata przyciągnął go do siebie, zamykając go w żelaznym uścisku.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńPFFFFFFFFFFFFF, dlaczego nie ma nic z 21? Proszę zbierać dupę w troki i pisać! (kc mocno).
OdpowiedzUsuńHej! 1. Kiedy kolejny rozdział?! 2. Mogę opublikować Twoje opowiadanie na Wattpadzie? Oczywiście poinformuję czytelników,że nie jest to moja opowieść, tylko Twoja i dam link na Bloggera.
OdpowiedzUsuńTrzymaj się mocno i weny życzę!!!!!
Błagam! Napisz kolejny rozdział!����
OdpowiedzUsuńRozdział się pisze, ale niestety przez zbliżającą się maturę nie jestem w stanie powiedzieć, kiedy się pojawi. Ale obiecuję, że postaram się dodać go jak najszybciej ;)
Usuń